Jak wybrać projektanta stron internetowych? 7 rzeczy, które sprawdzisz zanim zapłacisz

Każdego roku tysiące polskich firm płacą za strony internetowe, które nie przynoszą ani jednego klienta. Nie dlatego, że strona wygląda źle. Często dlatego, że projektant, który ją stworzył, skupił się wyłącznie na wyglądzie — i pominął wszystko, co sprawia, że strona faktycznie pracuje na biznes.

Jeśli szukasz kogoś, kto zaprojektuje stronę dla Twojej firmy, ten wpis pomoże Ci zadać właściwe pytania. Bez wiedzy technicznej, bez żargonu — konkretnie i krok po kroku.

Czym różni się projektant, który zarobi na Twojej stronie, od tego, który tylko ją zrobi?

Na rynku funkcjonują dwie grupy twórców stron. Pierwsza traktuje stronę jak projekt graficzny — coś, co ma dobrze wyglądać i spodobać się klientowi na prezentacji. Druga traktuje stronę jak narzędzie sprzedażowe — coś, co ma przyciągać ruch, utrzymywać uwagę i zamieniać odwiedzających w klientów.

Różnica między nimi nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Obie grupy pokażą Ci ładne realizacje. Obie wyślą wycenę. Problem wychodzi dopiero po kilku miesiącach — gdy jedna strona zaczyna generować zapytania, a druga dalej stoi w miejscu.

Wygląd to nie wszystko — liczy się logika biznesowa

Dobra strona to taka, której układ wynika z logiki zachowań użytkownika, a nie z estetycznych preferencji projektanta. Każda sekcja powinna mieć swój cel: odpowiadać na pytanie, rozwiać wątpliwość, poprowadzić do następnego kroku.

Projektant z myśleniem biznesowym zanim zaprojektuje cokolwiek, zapyta Cię: kim jest Twój klient? Czego szuka? Co sprawi, że zadzwoni zamiast zamknąć kartę? Jeśli na pierwszym spotkaniu słyszysz tylko pytania o kolory i logo, to sygnał ostrzegawczy.

Pierwsze pytanie, które powinien zadać Ci dobry twórca

Najlepsze pierwsze pytanie, jakie może zadać projektant stron, brzmi mniej więcej tak: „Kim jest osoba, która trafi na Twoją stronę i co chcesz, żeby zrobiła?”

Jeśli zamiast tego usłyszysz: „Jaki masz budżet i kiedy chcesz mieć gotowe?” — to wiesz już, czego możesz oczekiwać. Nie znaczy to, że taki twórca jest zły, ale znaczy, że priorytety ma ustawione inaczej niż Ty.

Jak sprawdzić portfolio projektanta stron — bez wiedzy technicznej?

Portfolio to nie zbiór screenshotów. To dowód na to, jak czyjaś praca działa w rzeczywistości. Przeglądanie realizacji wyłącznie pod kątem wyglądu to błąd, który popełnia większość zleceniodawców.

Test Google w 2 minuty

Otwórz Google i wpisz frazę opisującą branżę jednego z klientów projektanta — np. „fizjoterapeuta Szczecin”, „usługi budowlane Poznań” lub cokolwiek pasuje do realizacji, którą widzisz w portfolio. Sprawdź, czy ta strona pojawia się w wynikach wyszukiwania.

Jeśli strona nie istnieje w Google na żadne lokalne frazy — to znaczy, że projektant stworzył wizytówkę, nie narzędzie. Ktoś za nią zapłacił i nie dostał tego, co naprawdę miało działać.

Zrób ten test dla kilku realizacji z portfolio. Jeśli ani jedna nie jest widoczna lokalnie — masz pełny obraz sytuacji.

Na co patrzeć w strukturze stron z realizacji?

Wejdź na strony z portfolio i sprawdź kilka prostych rzeczy:

  • Czy każda podstrona ma własny tytuł i opis? Wejdź na zakładkę „Usługi” lub „O nas” i sprawdź tytuł w oknie przeglądarki. Jeśli wszędzie widnieje tylko nazwa firmy — SEO zostało pominięte.
  • Czy treść jest pisana po polsku pod lokalnego klienta? Jeśli widzisz sekcje po angielsku, lorem ipsum lub generyczne teksty bez żadnego odniesienia do branży czy lokalizacji — ktoś wkleił szablon i nie uzupełnił treści.
  • Czy strona szybko się ładuje? Otwórz ją na telefonie w sieci mobilnej. Jeśli ładuje się dłużej niż 3 sekundy, to problem techniczny, który bezpośrednio wpływa na pozycje w Google.
  • Czy na stronie głównej jest jasne wezwanie do działania? Czy wiesz od razu, co masz zrobić — zadzwonić, wypełnić formularz, umówić wizytę?

Czego unikać — sygnały ostrzegawcze

Są elementy, które od razu mówią Ci, że masz do czynienia z projektantem działającym na skróty:

  • Angielskie sekcje w polskich stronach — „Our Mission”, „Our Team”, „What We Do”
  • Puste zakładki lub sekcje z tekstem zastępczym
  • Brak jakichkolwiek informacji o lokalizacji firmy
  • Identyczna struktura i wygląd u każdego klienta — różni się tylko logo i kolor przycisku
  • Brak danych kontaktowych w nagłówku lub stopce

To nie są drobne niedociągnięcia. To sygnały, że strona powstała szybko, tanio i bez myślenia o odbiorcy.

Opinie w Google — czy wystarczą, żeby podjąć decyzję?

Opinie to ważna część oceny każdego usługodawcy. Ale przy wyborze projektanta stron internetowych same gwiazdki mogą Cię zmylić.

Firma z pięćdziesięcioma opiniami 5/5 może dostarczać strony, które nie działają. Klienci często wystawiają pozytywne opinie zaraz po uruchomieniu strony, kiedy są zadowoleni z efektu wizualnego. Rozczarowanie przychodzi później — gdy okazuje się, że przez pół roku nie było ani jednego zapytania z Google.

Jak zestawić recenzje z realną jakością pracy?

Zanim zaufasz opiniom, zrób prosty krok: wróć do testu portfolio z poprzedniej sekcji. Przejrzyj kilka realizacji i sprawdź je w wyszukiwarce. Jeśli opinie są wyśmienite, ale strony klientów nie istnieją w Google — coś nie gra.

Warto też przeczytać, co ludzie piszą w recenzjach. Jeśli przeważają komentarze w stylu „szybko”, „ładnie”, „miły kontakt” — to ocena obsługi, nie efektów pracy. Szukaj opinii, w których klient pisze o konkretnych wynikach: więcej zapytań, lepsza widoczność, klienci z internetu.

Dodatkowy sprawdzian: wpisz w Google frazę związaną z branżą samego projektanta, np. „tworzenie stron internetowych Szczecin”. Jeśli jego własna strona nie pojawia się w wynikach — trudno oczekiwać, że wywoła u Ciebie coś innego.

SEO przy wyborze projektanta — dlaczego to ważniejsze niż szablon?

Większość firm wybierając projektanta, patrzy na wygląd strony. To zrozumiałe — wygląd jest widoczny od razu. SEO widać dopiero po kilku miesiącach. I właśnie dlatego tak wiele firm płaci za strony, które nigdy nie zarabiają.

Jeśli projektant nie rozumie podstaw optymalizacji pod wyszukiwarki, to nawet najlepiej wyglądający projekt będzie martwą wizytówką. Google nie ocenia estetyki — ocenia strukturę, treść, prędkość ładowania i to, czy strona odpowiada na zapytania użytkowników.

Test, który zrobisz sam bez żadnej wiedzy

Na spotkaniu z projektantem możesz zadać kilka prostych pytań, które od razu pokażą Ci, czy SEO jest w jego pracy priorytetem:

  • „Jak zadbasz o to, żeby moja strona pojawiała się w Google?” — Dobry projektant powie Ci o strukturze nagłówków, tytułach stron, opisach meta i lokalnym SEO. Zły powie, że „zajmie się tym Yoast” lub że „Google samo indeksuje strony”.
  • „Czy podpinasz stronę pod Google Search Console?” — To bezpłatne narzędzie Google, które pokazuje, jak strona jest widoczna w wyszukiwarce. Jeśli projektant nie wie, o czym mówisz — to znak.
  • „Jakie frazy będą targetowane na stronie głównej?” — Jeśli nie ma gotowej odpowiedzi i projektant mówi, że „to się ustala po”— prawdopodobnie SEO nie jest częścią jego procesu.

Błędy w nagłówkach, które zdradzają amatora

Nagłówki na stronie (H1, H2, H3) to jeden z ważniejszych sygnałów dla Google. Prawidłowa struktura wygląda tak: jeden H1 na całej stronie, zawierający główną frazę kluczową, a pod nim H2 i H3 rozwijające temat.

Wejdź na strony z portfolio projektanta i użyj darmowego rozszerzenia do przeglądarki (np. „Detailed SEO Extension”), żeby sprawdzić strukturę nagłówków. Jeśli na każdej podstronie H1 brzmi „Home”, „Usługi” lub „Witamy” — projektant nie wie, jak poprawnie budować strukturę SEO.

Najczęstsze pułapki — czyli co dostajesz za „gotowe strony za 800 zł”

Niska cena za stronę internetową prawie zawsze oznacza jedno z trzech: szablon bez modyfikacji, treść napisaną przez AI bez żadnej weryfikacji albo projekt wykonany w kilka godzin bez żadnej strategii. Każdy z tych scenariuszy kończy się tak samo — stroną, która nic nie robi.

Po czym rozpoznać sprzedawcę szablonów?

Sprzedawca szablonów to ktoś, kto kupuje gotowy motyw za kilkadziesiąt złotych, podmienia logo, kolory i teksty — i dostarcza to jako gotową realizację za kilka tysięcy złotych. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak prawdziwa praca projektanta. Problem w tym, że:

  • Szablon nie jest zoptymalizowany pod Twoją branżę ani Twoją lokalizację
  • Treści są generyczne lub przeniesione z innego projektu
  • Nie ma żadnej analizy konkurencji ani potrzeb Twoich klientów
  • Za kilka miesięcy możesz zobaczyć identyczną stronę u innej firmy

Żeby to sprawdzić, możesz wkleić fragment tekstu ze strony z portfolio do Google w cudzysłowie. Jeśli ten sam akapit pojawia się na kilku innych stronach — masz odpowiedź.

Co powinna zawierać uczciwa wycena?

Uczciwa wycena za projekt strony internetowej powinna jasno określać: liczbę podstron, zakres treści (kto je pisze), konfigurację SEO, czas realizacji, co dzieje się po uruchomieniu i jakie masz prawa do strony po zakończeniu współpracy.

Jeśli wycena to jedna liczba bez żadnych szczegółów — zapytaj o każdy z tych punktów. Reakcja projektanta powie Ci więcej niż cała rozmowa.

Dobry proces tworzenia strony — jak powinna wyglądać współpraca?

Proces to fundament. Projektant, który prowadzi Cię przez jasne etapy współpracy, daje Ci przewidywalność — wiesz, czego oczekiwać i kiedy. Projektant, który „po prostu robi stronę”, dostarcza coś, nad czym nie miałeś żadnej kontroli.

Krok po kroku: od briefu do uruchomienia

Tak wygląda profesjonalny proces tworzenia strony dla lokalnej firmy:

  1. Brief i wywiad — szczegółowa rozmowa o firmie, klientach, konkurencji i celach. To najważniejszy etap. Jeśli jest pomijany, wszystko, co idzie po nim, jest zgadywaniem.
  2. Analiza fraz i konkurencji — sprawdzenie, czego szukają Twoi klienci w Google i jak wygląda widoczność lokalna konkurencji. Na tej podstawie dobierane są frazy do strony głównej i podstron.
  3. Struktura i architektura informacji — zanim powstanie choćby jeden projekt graficzny, powinien powstać szkielet strony: które podstrony, w jakiej kolejności, z jaką treścią.
  4. Treść — napisana pod konkretne frazy, lokalizację i grupę docelową. Nie skopiowana, nie generowana bez nadzoru, nie przeniesiona z szablonu.
  5. Projekt i wdrożenie — dopiero teraz pojawia się warstwa wizualna. Na tym etapie wiadomo już dokładnie, co ma być na stronie i dlaczego.
  6. Testy i optymalizacja techniczna — prędkość ładowania, responsywność na telefonach, poprawność na różnych przeglądarkach, podpięcie pod Google Search Console i Analytics.
  7. Uruchomienie i przekazanie — wraz z instrukcją obsługi i informacją o tym, co możesz samodzielnie edytować.

Jakie pytania zadać projektantowi na pierwszym spotkaniu?

Masz prawo zadawać pytania zanim cokolwiek podpiszesz. Oto kilka, które warto mieć przygotowane:

  • Jak wygląda Twój proces pracy od briefu do uruchomienia?
  • Kto pisze treści — Ty czy ja?
  • Jak zadbasz o widoczność strony w Google lokalnie?
  • Czy po uruchomieniu będę mógł samodzielnie edytować stronę?
  • Co dzieje się, jeśli coś przestanie działać po wdrożeniu?
  • Czy mam dostęp do hostingu i domeny, czy są „u Ciebie”?

Odpowiedzi na te pytania powiedzą Ci więcej o projektancie niż jakiekolwiek portfolio.

Podsumowanie: 7 pytań, które zadasz zanim wybierzesz projektanta stron

Zanim podpiszesz umowę z jakimkolwiek twórcą stron internetowych, sprawdź te 7 rzeczy:

  1. Czy strony z portfolio są widoczne w Google? Wpisz branżę klienta + miasto i sprawdź sam.
  2. Czy projektant zadaje pytania o Twój biznes i klientów? Jeśli od razu pyta o budżet i termin — ustaw priorytety wyżej.
  3. Czy treści na realizacjach są lokalne i merytoryczne? Szukaj polskich tekstów, lokalnych odniesień, braku lorem ipsum.
  4. Czy opinie pokrywają się z realną jakością stron? Zestawiaj gwiazdki z testem widoczności w Google.
  5. Czy projektant rozumie SEO? Zapytaj o strukturę nagłówków, tytuły stron i Google Search Console.
  6. Czy wycena jest szczegółowa? Powinna zawierać zakres treści, liczbę podstron, konfigurację SEO i warunki po uruchomieniu.
  7. Czy proces współpracy jest jasno opisany? Powinny być etapy, terminy i jasne zasady komunikacji.

Dobry projektant stron internetowych nie boi się żadnego z tych pytań. Zły — najczęściej zmienia temat.


Jeśli szukasz projektanta stron www dla swojej firmy ze Szczecina i chcesz mieć pewność, że strona będzie działać — nie tylko wyglądać — sprawdź ofertę na stronywwwszczecin.pl. Znajdziesz tam konkretne pakiety, zakres prac i informację o tym, jak wygląda proces współpracy od pierwszego kontaktu do uruchomienia strony.

projektowanie stron internetowych Szczecin - Szymon Wojtas

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry